www.prowokacja.wordpress.com

daj mi

Opublikowany w Znajomi przez Prowokacja w dniu styczeń 26, 2009

Artur 21:39:50
“Ja2 21:38:28
w jakim sensie grzeczna?
Oluś (espania) 21:38:42
ze normalnie dam Ci ;p
Oluś (espania) 21:38:47
i nie bd sie opierac xd”
Artur 21:39:58
chodziło o popcorn, a wyszło jak wyszło …
Ola 21:40:22
jakby tam było “Olek (espania)” to bym uwierzyła
Artur 21:40:39
KURWA, SPIERDALAJ.
Artur 21:40:44
wyczerpałaś limit na dzisiaj
Ola 21:40:53
tylko trzy razy coś zasugerowałam
Artur 21:41:00
yhy.
Ola 21:41:04
no weź, ja też będę grzeczna, i Ci dam
Ola 21:41:10
spokój.
Artur 21:41:25
kurwa. już sprzęt wyjąłem.
Ola 21:41:41
…normalnie na bloga Cię wrzucę chyba

Otagowano z:, ,

gej-gej

Opublikowany w Introspekcje, Znajomi przez Prowokacja w dniu listopad 13, 2008

Artur 21:40:53
nie wiem, ale siedzę za nią na polskim
Artur 21:41:09
i czasem jak ma krótszą koszulkę i obluzują jej się spodnie
Ola 21:41:15
okuwa! cisza!
Artur 21:41:16
i wystaje to grube dupsko
Ola 21:41:19
nie mów tegooo!!!!
Artur 21:41:26
to po prostu od razu pokornieję
Ola 21:41:29
japierdole ._. zryłeś mi beret.
Artur 21:41:30
i nie gapię się tam więcej.

Otagowano z:, ,

podwórkowy wieczór przedwigilijny

Opublikowany w Gdańsk, Miasto, Przyjaciele, Wypady przez Prowokacja w dniu grudzień 24, 2007

tak. więc wczoraj pojechałyśmy do Alfy w składzie: Aga, Natalia i ja. nie pamiętam już nawet ile czasu spędziłyśmy na wąchaniu jakichś balsamów, mydeł, i takich tam cudeniek. tradycyjnie już wypiłyśmy po Tymbarku /”Uwaga! Rozpiera mnie energia”/, a potem pojechałyśmy na moment do Agi, nawet już nie pamiętam po co. enyłej, stwierdziłyśmy, że warto byłoby znaleźć jakiegoś kebaba, czy coś. i ruszyłyśmy na poszukiwanie.

było kilka stopni poniżej zera, ale dla mnie było zimno jak.. no właśnie. a przecież raczej jestem z tych, co bardziej przeszkadza im piekielne gorąco niż cholerne zimno, a może tylko mi się wydaje. łaziłyśmy i łaziłyśmy, w końcu – jest!

i tu Natalia zauważyła cały ten absurd – jest wieczór, dzień przed Wigilią, wszyscy siedzą w domach, a my szlajamy się po pustych ulicach, szukając pieprzonego kebaba. buehehe, cóż, bywa i tak. potem były kolejne Tymbarki /”Masz Ci orzeźwienie”/ i stanęłyśmy na środku chodnika, zawzięcie dyskutując. oczywiście o facetach, no bo.

Natalia:

Aga, słuchaj, w święta zdarzają się cuda! to znaczy, że
1. będziesz się seksić z B.,
2. zwierzęta przemówią ludzkim głosem /czyli ja zacznę nawijać jak głupia – bo gadam już teraz/

chlup! Natalia otworzyła Tymbarka, który rozlał się w pewnej części na chodniku.

3. zadzownisz do B. wyznać mu miłość, a on Tobie.

i co, otóż wydarzył się punkt trzeci, bez wyznawania, ale jednak.

morał: wierzcie w cuda, do cholery.