www.prowokacja.wordpress.com

ażdziwnealeniemampomysłudziś.

Opublikowany w Bezsens, Dom, Zdjęcia przez Prowokacja w dniu luty 14, 2008

robię porządki [!] w portfelu. moje znaleziska:

dwie karty bankomatowe, jedna nieważna nawet ;<,
naklejka z Pikaczu,
legitymacja,
patyczek od Big Milka – też nawet nieważny,
piórka sztuk trzy,
zasuszone kwiatki /dostałam je od Agi w maju, żebym nie była zła - pamiętam/,
zdjęcie mojej mamy sprzed 20 lat i drugie Jasia w krótkich włosach - hahahaha, boskość w najczystszej postaci,
wycinek z horoskopu, który mi idealnie pasuje /bez komentarzy, tak? hah/
znaczek pocztowy za 1,35 zł, z Gorzowem Wielkopolskim,
plastry sztuk dwie,
bilet autobusowy nieskasowany,
“Pomoc w sytuacjach awaryjnych” – to coś od Orendż,
naklejka z kotem norweskim /a skąd ona tu/,
kartka papieru z napisem “Roland Topor”,
paragon z H&M, za “bieliznę tkaną”… haha, już wiem. prezent na mikołajki klasowe ;d,
bilety do kina – Katyń 8,50 zł i Dziewczyna moich koszmarów 14 zł,
bilet na kolejkę na Gubałówkę 7 zł,
bilet na kolejkę słowacką na Tatrzańską Łomnicę,
baaardzo schematyczny rysunek ucha – miałam pokazać, gdzie chcę kolczyki mieć,
plan lekcji mój,
dowód zapłaty za lekcje gry na gitarze, sztuk dwie,
lista zakupów na Sylwestra, hahah!,
pozwolenie na samodzielny powrót do domu po wycieczce, haha też,
paragon za bilet na koncert Hey, z tyłu napis ”14,30 Bet 3,40 Ag”,
paragon z Morąga za bluzkę, nie moją nawet ;<
paragon za dwie czekolady,
numer telefonu do szkoły języków, hm,
bilet do muzeum w Bytowie,
numer telefonu do p. Jagody od gitary

iiiii… 2,27 zł.

Otagowano z:, ,

(escape, escape)

Opublikowany w Introspekcje, Wyjazdy, Zdjęcia przez Prowokacja w dniu styczeń 14, 2008

jest poniedziałek. wynika z tego, że jestem w Morągu od czterech dni. i konkretnie to nic, nic konstruktywnego nie zrobiłam.

ale powiem Wam -  uwielbiam, zaprawdę kocham mieć esemesy po groszu – nawet jeśli nie mam z kim gadać.

z powrotem

Opublikowany w Gdańsk, Przyjaciele, Retrospekcje, Wyjazdy, Wypady, Zdjęcia przez Prowokacja w dniu lipiec 11, 2007

po wizycie na placu zabaw, pierwszą ciekawszą rzeczą, którą dziś bez problemu mogę sobie przypomnieć, był spacer do Oliwy. oficjalnie robiłyśmy zdjęcia. a nieoficjalnie…

a potem pojechałam do Morąga. i wiecie, założę się, że żadne z Was tak naprawdę nie zna definicji bałaganu.

no i makao! w długie wieczory i noce, kiedy nie ma się wiele do zrobienia, zawsze się docenia takie głupie gry.

jak widać, dość malowniczo przerżnęłam. ma się to szczęście w kartach.

i w niedzielę: ‘uwaga, pociąg osobowy z Olsztyna do Gdańska wjedzie na tor trzeci przy peronie trzecim’. była 16:19. potem przesiadka w Elblągu, i o 19:09 byłam w domu.

tyle…