where is the what if the what is in why
nie mam siły na gadanie, jestem lekko zepsuta po wczorajszych rolkach, noga mi ucieka na bok jak chodzę, druga po prostu boli, poparzyłam się w rękę blachą, jutro mam do szkoły na 7.45, a we wtorek czeka mnie sprawdzian z hydrosfery. i starczy. tytuł sponsoruje Moloko.
czwartek:

piątek:

#
Czasami łapiesz się na tym, Nadzieja, że chcesz wysłać mu esemesa z napisem “ty kretynie”. “Durniu”. Potem zdajesz sobie sprawę, że jego telefon, który cały czas masz przy sobie, zabrzęczałby ci w drugiej kieszeni. Ta świadomość powoduje mocne zawirowania błędnika, idący od kości ból, poczucie nagłego wyszarpnięcia jelit na zewnątrz.
Gdy kogoś nie ma, gdy ktoś, kto był najcenniejszy, kto ustawiał wokół ciebie fizykę, ktoś, bez kogo może wyłączyć się grawitacja, a tabliczka mnożenia stracić ważność, gdy ten ktoś znika, możesz dalej żyć, chodzić, jeść, odbierać telefony. Po prostu za tobą dryfuje nadpalona dziura. Coś cały czas do ciebie nadbiega, aby schwycić cię za szyję, przylepić się do ciebie i już nie puścić, coś wystającego z tej dziury.
“Radio Armageddon”
no entiendo

z porannej drogi do Głównego

mógłby mi ktoś to poniżej wytłumaczyć? błagam.

co za koszmar.
zostaw komentarz