www.prowokacja.wordpress.com

ostatnio

Opublikowany w Dom, Gdańsk, Miasto, Przyjaciele, Retrospekcje, Wypady, Zdjęcia przez Prowokacja w dniu grudzień 30, 2007

zacznę od początku, bo mam trochę zaległych zdjęć, a w ogóle to dawno ich tu nie było.

Piątek 20.12.2007:

po tych pseudowigiliach w szkole wybrałyśmy się na pizzę. a potem do kina. opisywać nie będę – dalej będzie trochę ciekawiej.

tak, sala była pusta.

Sobota, 29.12.2007:

tamtego dnia miały się odbyć dwa pierwsze razy Agnieszki: jeden w lumpeksie, a drugi w barze mlecznym. za wizytę w szmateksie przyznałyśmy jej ocenę 2, tylko po to żeby zdała /tak byś dostała 1+ : D/. zobaczyć Agę kręcącą się między wieszakami z taaaką miną, bezcenne. i potem, jak już wracałyśmy:

- Czemu oni wszyscy się tak na nas gapią?…
- Oni wiedzą, jesteśmy napiętnowane!

bar z kolei – był zamknięty. uratowały nas zapiekanki xxl /olbrzymi błąd, nie próbujcie/. dojechałyśmy do domu, gdzie się rozjechałyśmy prawie każda w prawie każdej stronę. a pootem, ooo…

gdzie idziemy? na Zaspę!
okej.

po drodze zrobiłyśmy sobie przystanek w tunelu, zimno było.

Ada:

- Ciekawe, co powiedzieliby ludzie, którzy by przechodzili obok, gdyby usłyszeli: “no przestań ją już gwałcić” i “jeszcze raz, jeszcze raz!”

i wtedy do tunelu wbiegł pies. o, trzeba było nas widzieć, jak rzuciłyśmy się do schodów, żeby tylko nikt nas nie zauważył.

Aga:

- Mały jest?
- No, ale jakiś taki gruby.

nie pytać.

idąc dalej w kierunku Zaspy:

Ada:

- To on, poznaję po psie!

buehehe. co dalej było? bo już sama nie pamiętam…

zdjęcia z komórki – aparatu nie wzięłam. a te małe to dlatego, że mi się sam rozmiar zmienia przy robieniu /serio!/

a dziś rano podziwiałam świat z perspektywy mojego łóżka.

Aducha kazała mi dopisać: to było w piątek bodajże, Aga chciała się wykręcić od spotkania z kimś-tam, i mówi, że są z nią koleżanki. na to Ada razem ze mną:

- Jest nas pięćdziesiąt!
- Sześćdziesiąt!
- Jesteśmy lesbijkami!
- Wolność, wolność!
- Śmierć homofobom!

to trzeba było zobaczyć – tyle.

podwórkowy wieczór przedwigilijny

Opublikowany w Gdańsk, Miasto, Przyjaciele, Wypady przez Prowokacja w dniu grudzień 24, 2007

tak. więc wczoraj pojechałyśmy do Alfy w składzie: Aga, Natalia i ja. nie pamiętam już nawet ile czasu spędziłyśmy na wąchaniu jakichś balsamów, mydeł, i takich tam cudeniek. tradycyjnie już wypiłyśmy po Tymbarku /”Uwaga! Rozpiera mnie energia”/, a potem pojechałyśmy na moment do Agi, nawet już nie pamiętam po co. enyłej, stwierdziłyśmy, że warto byłoby znaleźć jakiegoś kebaba, czy coś. i ruszyłyśmy na poszukiwanie.

było kilka stopni poniżej zera, ale dla mnie było zimno jak.. no właśnie. a przecież raczej jestem z tych, co bardziej przeszkadza im piekielne gorąco niż cholerne zimno, a może tylko mi się wydaje. łaziłyśmy i łaziłyśmy, w końcu – jest!

i tu Natalia zauważyła cały ten absurd – jest wieczór, dzień przed Wigilią, wszyscy siedzą w domach, a my szlajamy się po pustych ulicach, szukając pieprzonego kebaba. buehehe, cóż, bywa i tak. potem były kolejne Tymbarki /”Masz Ci orzeźwienie”/ i stanęłyśmy na środku chodnika, zawzięcie dyskutując. oczywiście o facetach, no bo.

Natalia:

Aga, słuchaj, w święta zdarzają się cuda! to znaczy, że
1. będziesz się seksić z B.,
2. zwierzęta przemówią ludzkim głosem /czyli ja zacznę nawijać jak głupia – bo gadam już teraz/

chlup! Natalia otworzyła Tymbarka, który rozlał się w pewnej części na chodniku.

3. zadzownisz do B. wyznać mu miłość, a on Tobie.

i co, otóż wydarzył się punkt trzeci, bez wyznawania, ale jednak.

morał: wierzcie w cuda, do cholery.

ambiwalencja

Opublikowany w Introspekcje przez Prowokacja w dniu grudzień 20, 2007

nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać.

ochh, czemu tego nie zrobiłeś?
byłoby o wiele łatwiej…

Otagowano z: