www.prowokacja.wordpress.com

weaker than the palest blue

Opublikowany w Dom, Gadanie, Gdańsk, Introspekcje, Muzyka by Prowokacja w dniu maj 9th, 2008

jako że dawno nie pisałam, a i dziś jest taki dzień dziwny, to odpalam sobie wordpressa i proszę. zobaczymy co z tego wyniknie.

przed momentem zakleiłam sobie plastrami z Kubusiem Puchatkiem i spółką sześć bąbli na palcach u stóp. pomimo komplikacji w postaci urwania sznureczka od torebki wypiłam herbatkę, a teraz siedzę sobie i walę łbem w blat, ujmując to metaforycznie. nikt się do mnie nie odzywa, dom jest pusty, zimne powietrze wpada przez okno, a ja siedzę w rozpiętej koszuli, śpiewam sobie co się tam nawinie, aktualnie George Dorn Screams, tak wieczorowo i melancholijnie, powiedzmy /Your eyes stare at me Eyes stare at me And can’t you see I’m nothing less I’m nothing more than this/.

lubię czasem poudawać, że jestem zajebista.

(zdjęcia będą, jak mi wróci ochota i czas się znajdzie.)

0:54 / 3:20

Opublikowany w Dom, Gadanie, Introspekcje, Muzyka, Zdjęcia by Prowokacja w dniu kwiecień 19th, 2008

W reklamach mętne zaklęcia
Podręczniki do sztuczek o życiu
Bulwary śpiewają o średniej sytuacji
Wszystko układa się w jedną czytelną myśl

siedzę sobie, śpiewam z Muchami /genialne są do tego/, i co jakiś czas parskam śmiechem w kubek z czwartą czy piątą herbatą z rzędu.

cieszę się cholernie, że po środzie będzie już luźniej, tak mi się przynajmniej wydaje. i w ogóle wiosna, nie? kurde.

my favourite disease

Opublikowany w Dom, Gadanie, Gdańsk, Introspekcje, Miasto, Przyjaciele by Prowokacja w dniu kwiecień 12th, 2008

i pojechali. pocałowali w czółko, pokazali lodówkę, dali mi pięć marchewek i kazali pozmywać poodkurzać posprzątać dom,

przed nami tydzień jedzenia mrożonek na papierowych talerzykach, słuchania muzyki bardzo bardzo głośno, kładzenia się spać o nie-wiadomo-której i dłuuuugich rozmów telefonicznych. a potem jeden dzień na posprzątanie całego syfu.

niedziela 13 kwietnia 00:13

Tagged with: , , ,

please please me

Opublikowany w Introspekcje, Książki, Zdjęcia by Prowokacja w dniu kwiecień 10th, 2008

Potem przez jakąś minutę staliśmy tam we trójkę, przyglądając mu się jak żałobnicy. Minuta w pewnych okolicznościach może trwać bardzo krótko, ale może się też okropnie dłużyć. Pamiętam wiatr - jeszcze słaby, choć już zaczął nabierać sił. Kiedy wieje ze wschodu, a stoi się od strony lądu, to taki smutny dźwięk…
- Wiem - powiedziała cicho Stephanie. - Jakby wył.
Skinęli głowami. Nie wiedziała, że w zimie ten dźwięk staje się upiorny - i nie było powodu jej tego mówić.

“Colorado Kid”

wonderfully pretty

Opublikowany w Dom, Gdańsk, Introspekcje, Miasto, Muzyka, Przyjaciele, Retrospekcje, Wypady, Zdjęcia by Prowokacja w dniu kwiecień 7th, 2008

“You will be all the things in the world you’ve never been
See all the things in the world you’ve never seen
Dream all the things in the world you’ve never dreamed… “
But I think I get a bit confused
Am I seducing or being seduced?

dawno-dawno nie pisałam już nic sensownego, zakładając, że kiedyś coś takiego w ogóle napisałam. hehehe. okej, koniec z fałszywą skromnością - jestem zajebista, hahha!

dobra.  pisania nie będzie.

za to zdjęcia z dwudziestego marca, tak sądzę:

pozostała część dla widzów o mocnych nerwach, błeheh:

następne przy okazji, dziś nie chce mi się sklejać już.

co oni z łordpresem zrobili? połapać się nie idzie.